poniedziałek, 17 października 2016

Rozdział 1

Hejka! Ten rodzdział został napisany przez Łapę i mnie. Dedykuję go naszemu  klasowemu Smarkerusowi.
 Mam nadzieję że się spodoba.
                                                           
                                                                         Lunatyk





                                                                                 ***


                      Dorcas


 1 września, na peronie 9 i 3/4 był straszny tłok. Wszyscy krzyczeli,przytulali się, matki robiły wykłady dzieciom. Weszłam do pociągu Aby poszukać Lily, Mary i Alicji. Szłam korytarzem gdy ktoś nagle chwycił mnie za rękę. Odwróciłam się i zobaczyłam  Syriusza.
-Black.-Powiedziałam.
-Meadowes.-Odpowiedział tamten.
-Co tu robisz?-Zapytałam siląc się na uprzejmy ton.
-To samo co ty Meadowes.
Gapiliśmy się na swoje twarze i już prawie nasze usta się spotkały kiedy James wpadł między nas.
-Co tak stoicie? -Zapytał.-Chodźmy poszukać przedziału!
-Jimmy! Ty to masz wyczucie czasu.-Zaśmiałam się.
Rogacz lekko się uśmiechnął chociaż nie wiedział o co mi chodzi.
Poszliśmy jednak za nim, i znaleźliśmy przedział w którym były tylko dwie Krukonki, Eva i Abby.
Syriusz zaproponował im randki, a one od razu zgodziły się wyjść w zamian za to.
-A potem je olejesz tak?-Zapytałam siadając pod oknem.
-Jasne że tak. Mam na oku tą Susan z Hufflepufu.
-Idiota.-Stwierdziłam i zajęłam się czytaniem książki którą pożyczyłam od Mary.
-Przystojny Idiota.-Odparł Syriusz.
-Ty to już kompletnie zgłupiałeś.-Powiedział Potter.
-To nie ja uganiam się za Rudą.
-A ja nie umawiam się z 10 laskami na raz!
-Opanujcie się słychać was w całym pociągu.-Powiedziała Lily która właśnie weszła.
-Oj Liluś nie denerwuj się-Powiedział Potter za co dostał z liścia od rudej.
-Jak mam się nie denerwować kiedy właśnie rozmawiam z największym idiotą w Hogwarcie!?-Wydarła się Lily i wyszła z przedziału.
Pobiegłam za nią. Znalazłam ją w przedziale w którym były już Mary i Alicją. Pogrążyłyśmy się w rozmowie i nawet nie spostrzegłyśmy się kiedy dojechaliśmy do szkoły.

 Syriusz

Wysiedliśmy z pociągu i udaliśmy się do zamku. Usiedliśmy przy stole Gryffindoru razem z Peterem i Remusem. Tiara zaśpiewała swoją piosenkę a potem rozpoczęła się ceremonia przydziału.

-Evelyn Brel
-SLYTHERIN!
-John Carter
-Rawenclav!
-Sarah Blue!
-Gryffindor!
I tak aż do Maylisse Zacks która zastała Gryfonką.

                                                              ***



Obudziłem się około 7:00. Rem był już gotowy i teraz czytał książkę do Transmutacji.
Obudziłem Jima i Petera i gdy już się przygotowaliśmy udaliśmy się na śniadanie. Zjadłem dwa naleśniki z dżemem truskawkowym. Wyszliśmy na korytarz i postanowiliśmy powkurzać Dorcas i Lily. Podeszliśmy do nich i zaczęliśmy je drażnić. Lily rzuciła się na nas i w tym momencie pojawiła się profesor Macgonagall. Dała nam szlaban w takiej postaci iż będziemy musieli zaśpiewać na balu We czwórkę Ja,Jim,Dorcas i Lily.
                                                     


                                                                                  ***




Sorki że taki krótki ale nie miałyśmy weny.
















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz